Marzę i mażę o rzeczach poważnie komicznych, logicznie paradoksalnych, przyziemnie niecodziennych i autentycznie nierealnych. W końcu kto mi zabroni marzyć i mazać?
Blog > Komentarze do wpisu

Rozmowa kwalifikacyjna

Na rozmowie kwalifikacyjnej:

– Dlaczego uważa Pani, że nadaje się na to kierownicze stanowisko?

– Jestem urodzonym liderem. Mam wysokie wymagania w stosunku do siebie i innych. Jak nikt potrafię zorganizować sobie i pozostałym czas, aby doprowadzić do terminowej realizacji planu. Umiem zmotywować się do wykonywania najtrudniejszych zadań i wyegzekwować to samo od podopiecznych. Mój czas pracy jest elastyczny, nastawiam siebie i mój zespół na szybkie uzyskiwanie jak najlepszych wyników. Niekiedy oznacza to wstawanie bardzo wcześnie rano lub pracę do późna w nocy. Mój zespół musi wtedy podporządkować się grafikowi, aby wszystkie zadania zostały wykonane w ustalonym terminie. Umiem radzić sobie z ludźmi i polubownie rozwiązywać najtrudniejsze konflikty. Świadoma ograniczeń budżetowych szybko podejmuję decyzje dotyczące wydatków, uwzględniając tylko najważniejsze potrzeby i nie poddając się naciskom poszczególnych członków zespołu, nawet tych wykazujących postawę wysoce roszczeniową. Wyróżnia mnie anielska cierpliwość i wyrozumiałość, ale jeśli sytuacja tego wymaga, potrafię być surowa i jasno, w kilku zdaniach określić swoje stanowisko. Dzięki wypracowanemu autorytetowi jednym spojrzeniem mogę uciszyć protest i zaprowadzić porządek. Mimo zamieszania, jakie niektórzy próbują wywołać w miejscu pracy, umiem skoncentrować się na wykonywanym zadaniu, ale jednocześnie zawsze mam pod kontrolą całokształt prac. Przede wszystkim jestem bowiem mistrzem multitaskingu.

– Gdzie zdobyła Pani takie doświadczenie?

– Od dziesięciu lat samotnie wychowuję dwoje dzieci.



poniedziałek, 25 lutego 2013, nowikaa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/02/25 12:18:42
Jak zwykle, gdybym był, co mi się raczej nie zdarza, w podłym nastroju, twój wpis zawsze mnie rozbawi. Mam tylko jedną małą uwagę: pisz może trochę częściej, co?:)
Cieplutko i serdecznie pozdrawiam:)
-
2013/02/25 16:58:15
Kolejny raz trafiłaś w samo sedno. I zdecydowanie zgadzam się ze słowami przedmówcy. Pisz częściej! :)
-
2013/02/26 12:36:50
Ach, chciałabym móc pisać częściej. Niestety to zależy od mojej weny, która jest odrębnym i zupełnie niezależnym ode mnie bytem...
-
2013/02/26 16:34:59
Niestety, wiedziałem że to napiszesz - bo sam tego doświadczam na co dzień! Dlatego nieraz jest tak, że powinienem sobie odpuścić, bo... nie do końca czuję temat. Ale zaraz odzywa się mój wewnętrzny głos i stawia mnie do pionu: dyscyplina! dyscyplina, człowieku! Powiem więc tak: masz rację - pisz wtedy, kiedy faktycznie "coś" cię zainspiruje. Osobiście życzę ci ogromnej ilości inspirujących cię zdarzeń, myśli, obserwacji.
Serdecznie pozdrawiam:)
-
2013/02/26 20:54:27
A ja dokładnie wiem o czym piszesz-sama wychowuje dziecko i bycie kierownikiem to trudna sprawa- a wena- to oddzielna sprawa,choć czasem powinna przychodzić częściej i na zawołanie:)
-
2013/02/26 20:58:47
@ adelmelua
Dziękuję :) Naprawdę podziwiam Twoją dyscyplinę! Ja nawet w marzeniach nie piszę codziennie. Imponujące! Życzę dalej takiego zapału i powodzenia!
-
2013/02/27 10:40:08
Świetne! Chyba się wyuczę tekstu i wyruszę na podbój rynku pracy:)
-
2013/02/27 13:29:11
@oksyd74
Be my guest! :)



Drogi Czytelniku,
wszystkie zamieszczone na tym blogu teksty zrodziły się w bólu i są moją własnością. Uszanuj proszę moją pracę i jeśli chcesz je wykorzystać, zapytaj o zgodę: https://www.facebook.com/nowikaa. Prawa autorskie do zdjęć należą natomiast do poszczególnych autorów (podanych we wpisach). Wszelkie podobieństwo przedstawionych na tym blogu osób i zdarzeń do rzeczywistych jest przypadkowe.

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach, zapisz się na newsletter (poniżej) lub polub „Marzę i mażę” na Facebooku (powyżej). W ten sposób będziesz zawsze na bieżąco. Serdecznie zapraszam!


stat4u