Marzę i mażę o rzeczach poważnie komicznych, logicznie paradoksalnych, przyziemnie niecodziennych i autentycznie nierealnych. W końcu kto mi zabroni marzyć i mazać?
Blog > Komentarze do wpisu

Ciszej proszę…

Jeśli nie lubisz hucznych imprez w dużym gronie, nie znaczy, że jesteś osobą nietowarzyską. Jeśli wolisz spędzić wieczór z książką, nie znaczy, że jesteś odludkiem. Jeśli nie lubisz prowadzić płytkich rozmów o niczym, nie znaczy, że jesteś nudziarzem. Jeśli masz niewielu bliskich ci przyjaciół, nie znaczy, że jesteś nielubiany. Wcale nie jesteś też jakiś dziwny. Prawdopodobnie jesteś introwertykiem. Jednym z milionów.

Introwertyzm i jego przeciwny biegun ekstrawertyzm to typy osobowości, po raz pierwszy opisane przez Carla Gustava Junga. Już same pojęcia kryją w sobie wskazówkę o tym, jak ukierunkowani są przedstawiciele obu tych grup: ekstrawertycy na zewnątrz (na świat zewnętrzny i innych ludzi), a introwertycy do wewnątrz (do swojego świata myśli i uczuć). Z tego też względu ci pierwsi „ładują akumulatory”, przebywając wśród ludzi, ci drudzy natomiast odpoczywają w samotności, właśnie z niej czerpiąc swą życiową energię.

Od czasów Junga psychologowie zbadali i wyróżnili wiele innych cech charakterystycznych dla introwertyków. Badania wykazują, że są oni małomówni i rozważając konsekwencje, długo zastanawiają się nad tym, co powiedzieć albo zrobić. Potrafią natomiast doskonale słuchać i są wnikliwymi obserwatorami – wyczuwają niuanse, które umykają uwadze innych (np. niewielkie zmiany nastroju rozmówcy). Bardziej zainteresowani są przy tym głębokimi dyskusjami na ważne tematy. Często też wolą wypowiadać się na piśmie (stąd wielu z nich znajdziemy wśród pisarzy). Unikają konfliktów. Wolą spędzać czas w wąskim gronie najbliższych osób lub w samotności. Lubią ciszę. Zazwyczaj najlepiej pracują w pojedynkę i łatwo zatracają się w wykonywanym zadaniu. Nie przepadają za niespodziankami. Czują się źle, kiedy ktoś ocenia ich ogólną wartość (np. na randce czy podczas rozmowy kwalifikacyjnej).

Wszystko to powoduje, że introwertycy często uchodzą za aspołecznych odludków, osoby mało elokwentne, a nawet nieinteligentne. Jak przekonuje jednak Susan Cain w swojej książce „Ciszej proszę… Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać” introwertycy absolutnie nie są mniej wartościowi. Cały problem polega na tym, że obecnie najbardziej ceni się całkiem im obce postawy ekstrawertyczne: przebojowość, siłę przebicia, wygadanie, umiejętność współpracy, pewność siebie, zdolność „sprzedania się”.

Cain niezwykle kompleksowo opisała wszelkie aspekty introwersji, podpowiadając introwertykom, jak mogą lepiej radzić sobie we współczesnym świecie. Książka obala wiele mitów na temat naszego przekonania o doskonałości ekstrawertycznego nastawienia, także w obszarze pracy i edukacji. Ekstrawertykom może pomóc w dostrzeżeniu i zrozumieniu odmienności – życiowego partnera, uczniów, podwładnych czy dziecka. Choć jest to pozycja popularno-naukowa, książkę czyta się jak najlepszą powieść.

A na koniec jeden z moich ulubionych cytatów:

„Tajemnica udanego życia polega na tym, by stanąć w odpowiednim świetle. Dla jednych będą to broadwayowskie światła rampy, dla innych światło niewielkiej lampki stojącej na biurku”.

A teraz gaszę moją lampkę. Dobranoc.



Ciszej proszę...

Strona Susan Cain na temat introwertyzmu (w j. angielskim): The Power of Introwerts

Strona wydawnictwa: Ciszej proszę...

 

---

Być może zainteresuje Cię także:
Jak stać się mistrzem ciętej riposty
Nie martw się

 

piątek, 08 marca 2013, nowikaa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/10 10:07:14
Wszystko prawda, rzekłbym nawet do bólu banalna. A inaczej określiłbym ten podział tak: ekstrawertycy rządzą, introwertycy słuchają. Dlatego świat mamy taki, jaki mamy. Samotność bowiem sprzyja niezbędnej refleksji, zadumie, podczas gdy introwertyk nie ma na to czasu: on musi być, błyszczeć, zdobywać! Ale z drugiej strony chyba dzięki takiemu właśnie podziałowi świat ludzi jest tak różnorodny i kolorowy.
Cieplutko pozdrawiam:)
-
2013/03/10 10:48:11
Tylko fajnie by było, gdyby świat zauważał ich i doceniał tak samo, a nie tylko promował ekstrawertyków. Różnorodność jest przecież tak ważna, jak można tego nie widzieć...

Dobrze chociaż, że mamy blogi :)
-
2013/03/10 17:01:44
@adelmelua, @yenn83

Dlatego tak ważne jest, aby uświadomić sobie, jak to działa, na przykład że słuchamy nie tych, którzy mogliby mieć rację, lecz tych, którzy najgłośniej krzyczą. Uświadomić sobie, że każdemu trzeba dać szansę (także samemu sobie) na pracę czy spędzanie czasu wolnego w taki sposób, jaki najbardziej mu odpowiada. Druga sprawa, aby uswiadamiać to innym, szczególnie osobom, którym się wydaje, że każdy musi być taki, jak oni sami: lubić te same rzeczy, dążyć do tych samych celów i myśleć w ten sam sposób.

Dziękuję Wam serdecznie za komenatrze i za to, że bierzecie udział w tej trudnej misji!
-
2013/03/10 18:56:49
Dokładnie! Wkurza mnie strasznie, kiedy ktoś mi radzi, co zrobić z odrobiną wolnego czasu, dziwi się, że nie jeżdżę na nartach, a zamiast pojeździć na rowerze wolę poczytać książkę. Wiecznie ścieram się z rodzicami, którzy narzucają swoim dzieciom ich własną wizję ich przyszłości i zainteresowań, ciągle doradzając, zamiast spytać: a co lubisz robić? Kiedy czujesz się szczęśliwy? Z drugiej strony uwielbiam spotykać się z ludźmi, którzy są różni ode mnie, w sensie temperamentu, poglądów czy zainteresowań, ale nie oceniają mnie i nie próbują zmienić. Fajnie jest rozmawiać, słuchać się nawzajem (bez cienia agresji) i starać się spojrzeć na coś z innego punktu widzenia. Dzięki temu wiele się uczę, to mnie rozwija. I powtarzam to każdemu, kto próbuje zmieniać innych na siłę. Oby było nas więcej.
-
2013/03/13 13:04:11
Tak, czytanie to bardzo dziwne zajęcie... :)
-
Gość: Ola, *.internetunion.pl
2015/09/15 21:12:48
Dla większości ekstrawertyków czytanie książek jest dziwne w przeciwieństwie do chodzenia po imprezach.



Drogi Czytelniku,
wszystkie zamieszczone na tym blogu teksty zrodziły się w bólu i są moją własnością. Uszanuj proszę moją pracę i jeśli chcesz je wykorzystać, zapytaj o zgodę: https://www.facebook.com/nowikaa. Prawa autorskie do zdjęć należą natomiast do poszczególnych autorów (podanych we wpisach). Wszelkie podobieństwo przedstawionych na tym blogu osób i zdarzeń do rzeczywistych jest przypadkowe.

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach, zapisz się na newsletter (poniżej) lub polub „Marzę i mażę” na Facebooku (powyżej). W ten sposób będziesz zawsze na bieżąco. Serdecznie zapraszam!


stat4u