Marzę i mażę o rzeczach poważnie komicznych, logicznie paradoksalnych, przyziemnie niecodziennych i autentycznie nierealnych. W końcu kto mi zabroni marzyć i mazać?
Blog > Komentarze do wpisu

Po kąpieli

Po kąpieli zawsze nakładam na włosy maskę. To przywraca im naturalny połysk, którego nigdy nie miały. OK. Teraz ważne – twarz. Rytmicznie trę więc peelingiem z mikrogranulkami jołoba, pojeba czy jakoś tak. Potem ultranawilżający krem na noc. To właśnie dzięki niemu moja skóra jest taka... szczęśliwa!

Później ruchem od zewnątrz do środka (nie odwrotnie!) inteligentny krem pod oczy na pierwsze zmarszczki. W końcu młodsza już nie będę. Ale jednocześnie punktowo preparat wysuszający wypryski, jeszcze przebijające się oznaki ciągłej młodości.

Następnym punktem programu będzie balsam do ciała z formułą nawilżająco-ochronno-pielęgnacyjno-uszczęśliwiającą. Nogi moczę 10 minut w wodzie ze specjalną solą na zmęczone stopy, biedaczki. Potem nakładam balsam odświeżający. Poprawia ukrwienie i zapobiega rogowaceniu naskórka. Mówią, że pięty tego nie lubią, ale moje lubią bardzo.

Teraz czas na odrobinę kremu na antyszorstkie antykolana i antyłokcie. Krem ujędrniający biust? Niczego chyba mu nie brakuje, ale na pewno nie zaszkodzi. Przy okazji szyja i dekolt, byle nie tym samym, bo jak coś jest do wszystkiego...

Jeszcze tylko megaaktywny krem antycellulitowy na multiuda i megapośladki. Przydałby się porządny masaż rękawicą, ale nie ma czasu, więc tylko lekko wklepuję. Hmm… nawet przyjemnie. Przywracający radość życia samoopalacz jutro rano. Dziś nie ma już miejsca, ale antyperspirant o superprzedłużonym hiperdziałaniu koniecznie.

Newralgiczne strefy intymne: na zewnątrz balsam łagodzący po depilacji, do środka coś na podrażnienia. Zapobiegawczo, w końcu przezorny zawsze ubezpieczony, a podrażnić się zawsze można. Ostatnio słyszałam jeszcze o jakimś wybielaniu. Muszę kiedyś sprawdzić. A na razie krem na rozstępy Highperformance Intensiv Triaktive Care & Repair with Neosyngery Restorative Formula i jesteśmy w domu. A! Maść na siniaki. Zawsze mam jakiegoś. Tym razem na udzie.

Odżywcza pomadka na usta i nabłyszczający krem na sutki, który daje efekt naturalnego pożądania, abym czuła się zmysłowo. No i ręce. Zadbane dłonie wizytówką kobiety. Krem nawilżający i krem do paznokci wzmacniający płytkę plus pielęgnacyjny krem zmiękczający skórki, które potem odsuwam ręcznikiem, a nie wycinam!

Gotowe. Kładę się spać… Wróć! Przecież nie usunęłam maski z włosów. W takim razie jeszcze poprawka, bo się wszystko zmyło z twarzy i dłoni. Uff, to chyba tyle, choć ciągle mam wrażenie, że o czymś zapomniałam…



czwartek, 11 kwietnia 2013, nowikaa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/04/11 15:15:27
A mnie się już ledwo chce wziąć prysznic i zęby umyć... :)
-
2013/04/11 15:27:24
Zęby? O nie! Zapomniałam umyć zęby!
;)
-
2013/04/11 15:31:47
Po tym, co napisałaś przestanę czytać książki i uprawiać sport, mam wrażenie, że dzięki kosmetykom będę nie tylko szczupła, ale inteligentna i szczęśliwa! ;D
Mimo wszystko i tak preferuję (uwaga, będzie reklama!) krem Bambino, który sprawdza mi się wiosną, latem, jesienią, zimą, wieczorem i nawet rano pod makijaż. Ba, nawet Latynos jest nim zachwycony! W ostatnim mailu prosił, cytuję: "Und vergiss bitte nicht, ich brauche Bambino krem ochronny z tlenkiem cynku mam zaufanie mam" :D
-
2013/04/11 17:19:35
yenn83:
Czy to od tego kremu skóra jest delikatna i gładka jak pupcia niemowlaka?
Jeśli tak, to chyba się na niego przerzucę. :)
Latynosi lecą na Bambino - odnotowano!
-
2013/04/11 22:23:02
Wyobraź sobie, że moja wymagająca skóra naprawdę świetnie reaguje na ten krem :) A tak na marginesie, naprawdę istnieje coś takiego jak krem na sutki?! :D
-
2013/04/12 08:12:22
Istnieje :) I to nie tylko dla młodych mam...
-
2013/04/12 15:34:10
Dobry Boże... I ja tego jeszcze nie mam? :D
-
2013/04/16 14:43:28
:DDD humor przedni :))) ale się ubawiłam :)) ja to jeszcze muszę kropelki na oczy :)) bo kody źle wpisuje :))
-
2013/04/16 19:14:08
Dzięki televel, cieszę się bardzo, że Ci się podobało! No i widzisz, o kropelkach też zapomniałam...
-
2013/04/17 09:13:23
dokładnie TAK to wygląda w wyobrażeniu mojego męża! na bank! kiedy idę się kąpać, on jęczy: nieeee, znowu będzie się godzinę konserwować... phi.
swoją drogą, ciekawe co by było gdybym posmarowała twarz kremem np. do stóp czy do pośladków? :D
-
2013/04/17 11:25:39
Oj tak, nuxy, ci faceci... Czego oni sobie nie wyobrażają...
-
2013/10/10 19:46:53
Matko, mam tak samo z tym kładzeniem się spać bez zmywania np odżywki:p Skleroza jak nic.
Pozdrawiam i zapraszam na bloga nagrodobiorcy.pl



Drogi Czytelniku,
wszystkie zamieszczone na tym blogu teksty zrodziły się w bólu i są moją własnością. Uszanuj proszę moją pracę i jeśli chcesz je wykorzystać, zapytaj o zgodę: https://www.facebook.com/nowikaa. Prawa autorskie do zdjęć należą natomiast do poszczególnych autorów (podanych we wpisach). Wszelkie podobieństwo przedstawionych na tym blogu osób i zdarzeń do rzeczywistych jest przypadkowe.

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach, zapisz się na newsletter (poniżej) lub polub „Marzę i mażę” na Facebooku (powyżej). W ten sposób będziesz zawsze na bieżąco. Serdecznie zapraszam!


stat4u