Marzę i mażę o rzeczach poważnie komicznych, logicznie paradoksalnych, przyziemnie niecodziennych i autentycznie nierealnych. W końcu kto mi zabroni marzyć i mazać?
Blog > Komentarze do wpisu

Boże, ci faceci...

Boże, ci faceci

 Zdjęcie: Insomnia Cured Here

 

– Słuchaj Marcin, spotkałam ostatnio Roberta.

– Kogo?

– Roberta. Tego z twojego roku.

– Hmm...?

– Brunet, twojego wzrostu, zielone oczy, zawsze się tak dziwnie ubierał i taki krzywy na mordzie był.

– Nie kojarzę, ja go w ogóle znałem?

– No masz! Przecież razem piliśmy wtedy w andrzejki, co się tak zrobiłeś, że zasnąłeś w kiblu.

– Nie pamiętam.

– No tak, temu się akurat nie dziwię. Oj, ten, co chodził wtedy z taką cycatą blondyną z biochemii. Cośmy się śmiali, że mu się wbija tymi tipsami w tyłek. Naprawdę nie pamiętasz?

– Czekaj chyba wiem, o którego ci chodzi... Ale on miał Rafał. Rafał... Rafał... Zając. Czy jakoś tak.

– Niee... Rafał Lis. Z tym to ta laska chodziła kilka facetów później.

– Acha. To dalej nie wiem.

– O! Ten co się Poźniackiemu zhaftował na egzaminie na biurko. Co mieliśmy takie zafajdane indeksy wszyscy. No jak ci to wytłumaczyć jeszcze? A pamiętasz, jak w akademiku ci dwaj z pokoju naprzeciw waszego rozbili gaśnicę i zrobiliśmy wtedy te zawody, kto dalej zajedzie na nartach?

– Pewnie.

– No to on wtedy właśnie się wyprowadzał i się wkurzył, że mu się torba pobrudziła. A potem na nas doniósł do portiera i wtedy Mirek z AWF-u przyłożył mu w klubie. Aż oczy miał jak panda. Też nie kojarzysz?

– Nie.

– Wojtek! Wojtek! Cho no. Próbuję wytłumaczyć Marcinowi, kto to był ten Robert, co ci mówiłam, że go ostatnio widziałam. Weź pomóż.

– On jeździł wtedy takim granatowym golfem z alufelgami.

– Aaaa! Ten od golfa. No to czego nie mówisz od razu Zośka. I co u niego?

– Boże, ci faceci…



 

poniedziałek, 04 listopada 2013, nowikaa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/11/04 14:38:47
No widzisz, nowikoo, jakie to proste? Golf. Granatowy. Z alufelgami. I już jesteśmy w domu!:)
Jak zdawałem na prawo jazdy, egzaminator powiedział, żebym jechał za - i tu rzucił markę samochodu. A że trzy rozjeżdżały się pechów dla mnie w trzy różne strony, nie wiedziałem, gdzie mam jechać. Gdyby powiedział, że za czerwonym, byłoby po bólu. Rzecz w tym zapewne, że dla faceta samochód to jakiś fetysz. Osobiście wolę inne fetysze - choćby coś z bielizny. Damskiej naturalnie:)))
-
2013/11/04 14:50:39
Bywa tak niestety że jak się za dużo wypije to się ma luki w pamięci. Pocieszające jest to , że ze sobą rozmawiacie.
-
2013/11/04 16:06:36
Co, ozmo, ruszyło męską dumę?! A z piciem źle trafiłeś - nie ten adres: zgłoś się do kolegów(: Gorzej, że tym wpisem pokazałeś, dlaczego mężczyźni są tak właśnie postrzegani przez kobiety. Dlatego, jeżeli czegoś nie ogarniasz, to nie zabieraj głosu. Pleasssssse:)
-
2013/11/04 16:35:24
Dumy nie mam urażonej w żadnym stopniu mój wpis został źle odebrany pozdrawiam serdecznie. Nie wszyscy są przeciw kobietom.
-
2013/11/04 19:58:58
Spokojnie, nie bić się. Wpis jest utrzymany w konwencji żartu, jak wiele moich wpisów, a wszystkie z kategorii Anegdoty (jak sama nazwa wskazuje ;), choć chyba nie wszyscy to kumają. Dlatego czytelnicy uprzejmie proszeni są o wrzucenie na luz.
(adelmelua i ozmo, to nie konkretnie do Was, tylko ogólnie, gdyby ktoś zbłądził :)

@adelmelua
Dobrze Cię rozumiem, też nie odróżniam za bardzo marek aut i też nie wiedziałabym, w którą stronę jechać ;) Kolor to ZUPEŁNIE co innego. Od wszelkich motoryzacyjnych spraw mam na szczęście swoją drugą połówkę, a on odróżnia auta po kształcie lamp! Naprawdę, sprawdziłam to.
-
2013/11/05 13:46:32
Wiem że tak można, bo mam wśród znajomych fanów motoryzacji. Wczoraj zareagowałem trochę napastliwie, bo tak ogólnie byłem rozdrażniony swoim wypadkiem, a ten wpis jeszcze mnie podkręcił. Ale ozmo napisał, że jego intencje były inne, więc potraktowałem to tak, jakby tematu nie było. Ale przy okazji tego komentarza pojawiła się u mnie refleksja: że intencje intencjami, ale cholernie ważna jest precyzja wypowiedzi. W innym przypadku dochodzi do nieporozumień, niestety. Dzisiaj, na szczęście, czuję się znacznie lepiej, więc i mniej we mnie niepotrzebnej złośliwości:)
Serdecznie pozdrawiam zarówno ciebie, nowikoo, jak i ozmo:)))
-
2013/11/05 14:07:32
Super że sprawa się wyjaśniła pozdrawiam Serdecznie.
-
2013/11/06 11:55:04
Haha, nic dodać, nic ująć ;)

Pozdrawiam
-
2013/11/11 21:00:58
hehe:) fajna historyjka:) dla faceta chyba już zawsze ważny będzie samochód - to taka ich mała, wielka zabawka:D no, ale faktem jest to, że to my kobiety zapamiętujemy więcej szczegółów. oni na większość nie zwracają uwagi. :)
Pozdrawiam;)
być może dodaję 2 raz komentarz, ale to dlatego, że najpierw pojawił mi się dziwny napis,który zignorowałam;/
-
2013/11/11 22:33:08
@ lu-petitka

Tak, tacy już są ci nasi chłopcy: strasznie lubią te swoje resoraki. :)
-
2013/11/12 11:17:14
Świetna anegdota!!! Zarówno treść, jak i foto:)
Pozdrawiam:)
-
2013/11/12 17:21:05
Dzięki! To musiało zainteresować inżyniera ;)
-
2013/12/11 18:47:26
Jeśli chodzi o różnice między kobietą a mężczyzną, to zawsze cytuję fragment serialu "Przyjaciele" :
youtu.be/ympn8VBMhNU
-
2013/12/12 08:56:59
Oh my God, oh my God, oh my God! He, he... dobre :D.



Drogi Czytelniku,
wszystkie zamieszczone na tym blogu teksty zrodziły się w bólu i są moją własnością. Uszanuj proszę moją pracę i jeśli chcesz je wykorzystać, zapytaj o zgodę: https://www.facebook.com/nowikaa. Prawa autorskie do zdjęć należą natomiast do poszczególnych autorów (podanych we wpisach). Wszelkie podobieństwo przedstawionych na tym blogu osób i zdarzeń do rzeczywistych jest przypadkowe.

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach, zapisz się na newsletter (poniżej) lub polub „Marzę i mażę” na Facebooku (powyżej). W ten sposób będziesz zawsze na bieżąco. Serdecznie zapraszam!


stat4u